Co to jest VUCA?
Pojęcie VUCA (od ang. Volatile – zmienność, Uncertain – niepewność, Complex – złożoność, Ambiguous – niejednoznaczność) pojawiło się pierwotnie w amerykańskiej armii po zimnej wojnie. Miało opisywać nową rzeczywistość, w której dawne schematy i przewidywalne scenariusze przestały działać.
Około dekadę temu VUCA trafiła na dobre do świata biznesu. My sami wprowadziliśmy ten koncept do naszych prezentacji szkoleniowych ponad 12 lat temu. I co ciekawe – wtedy nie wszyscy się zgadzali, że świat naprawdę wygląda w ten sposób. Niektórzy menedżerowie mówili: „Może w niektórych branżach tak, ale u nas wszystko jest stabilne”.
Ostatnia dekada – potwierdzenie VUCA
Ostatnie lata boleśnie zweryfikowały te wątpliwości:
- Pandemia COVID-19 zatrzymała gospodarkę i pokazała, jak krucha jest globalizacja.
- Wojna tuż za naszą granicą zburzyła poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
- Łańcuchy dostaw potrafiły załamać się w kilka dni.
- Kryzysy energetyczne i inflacyjne zmieniły logikę działania wielu firm.
Dziś nikt już poważnie nie kwestionuje tego, że funkcjonujemy w świecie VUCA.
Nowe skrótowce – czy coś wnoszą?
Choć VUCA zdobyła największą rozpoznawalność, w ostatnich latach pojawiły się próby stworzenia nowych akronimów, które miałyby „lepiej” opisywać rzeczywistość. W praktyce jednak wiele z nich to raczej językowe wariacje.
TUNA
- Turbulent (burzliwy), Uncertain (niepewny), Novel (nowy), Ambiguous (niejednoznaczny)
- Używany m.in. przez Oxford University.
- Podkreśla „nowość” zjawisk – czyli to, że wyzwania, z którymi się mierzymy, często nie mają wcześniejszych odpowiedników.
BANI
- Brittle (kruchy), Anxious (niespokojny), Non-linear (nieliniowy), Incomprehensible (niezrozumiały)
- Autor: futurolog Jamais Cascio.
- Zyskał popularność po pandemii, zwłaszcza w środowiskach zajmujących się futurologią i trendami.
Różne nazwy, ten sam świat
Jeśli spojrzymy krytycznie, wszystkie te skrótowce opisują dokładnie to samo:
- otoczenie zmienia się szybciej niż kiedyś,
- nie da się wszystkiego przewidzieć,
- klasyczne planowanie strategiczne w prostym wydaniu nie wystarcza.
Różnice między nimi to głównie słowotwórstwo – dobre narzędzia akademickiej dyskusji, atrakcyjne na konferencjach, ale w codziennym zarządzaniu niewiele zmieniają.
Język, którego używamy, kształtuje sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość. Dlatego warto znać i rozumieć takie akronimy jak VUCA, BANI czy TUNA. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, by nie zatrzymywać się na samej nazwie – bo one same niczego nie zmieniają.
VUCA – co z tego wynika?
Prawdziwe wyzwanie dla liderów polega na tym, że taka rzeczywistość wymaga nowych kompetencji i nowej postawy:
- W świecie zmienności i niepewności nie wystarcza reagowanie na bieżące kryzysy – potrzebne jest myślenie strategiczne, które pozwala patrzeć szerzej i rozumieć konsekwencje decyzji.
- W świecie niejednoznaczności lider musi nauczyć się funkcjonować bez pełnej informacji, podejmować decyzje w warunkach ryzyka i akceptować to, że nie zawsze da się mieć wszystkie odpowiedzi.
- W czasach złożonych i nieprzewidywalnych szczególnego znaczenia nabiera odwaga, zdolność adaptacji i umiejętność angażowania zespołu w poszukiwanie rozwiązań.
Jak się przygotować na czasy VUCA?
To nie są umiejętności, które łatwo rozwinąć, czytając książkę czy słuchając wykładu. Potrzebne są sytuacje, które pozwalają je przeżyć i przećwiczyć. Właśnie dlatego tak dobrze sprawdzają się gry szkoleniowe i symulacje strategiczne.
- W bezpiecznym środowisku można doświadczyć „świata VUCA” w pigułce.
- Uczestnicy widzą, jak pod wpływem presji i emocji podejmują decyzje – i jakie to przynosi skutki.
- Mogą przetestować różne podejścia, zobaczyć konsekwencje swoich działań i wyciągnąć wnioski.
Takie doświadczenia są bezcenne, bo pozwalają liderom przygotować się na rzeczywistość, w której planowanie, odwaga i zdolność współpracy są ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.


